Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ii okres przejściowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ii okres przejściowy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 października 2018

Hyksosi - tajemniczy wojowniczy lud starożytności

Około roku 1624 p.n.e., podczas tzw. II Okresu Przejściowego, Dolny Egipt został najechany przez tajemniczy lud zwany Hyksosami (star. eg. chekau hasut - władcy obcych krain). Dzięki swym niezwykłym zdolnościom militarnym oraz nowemu wynalazkowi, rydwanowi, który zrewolucjonizował pole bitwy, szybko przejęli całą Deltę Nilu, zakładając stolicę w Awaris, a następnie zaczęli się zapuszczać w głąb Doliny Nilu. Mieszkańcy Kemet niestety nie byli przygotowani do stawienia oporu tak potężnemu wrogowi.

Głowa Hyksoskiego posągu z Awaris, w typowym dla tego ludu nakryciu głowy.
 
Hyksosi po szybkim sukcesie oraz podbiciu większej części Egiptu zajęli się rozbudową swojej nowej stolicy w Awaris. Uczyniono zeń gigantyczną twierdzę oraz największy na ów czas port starożytnego świata. Szacuje się, iż Awaris około roku 1670 p.n.e. mogło być największym i najpotężniejszym miastem świata, prześcigając nawet Babilon! Hyksoscy wodzowie przyjęli Seta, egipskiego boga zniszczenia, jako swojego, oraz zaczęli posługiwać się hieroglifami.

 Spody skarabeuszy z imionami hyksoskich władców w zapisie hieroglificznym.
Na skarabeuszach 2-4 widać typowe dla Hyksosów zawijasy.

Jednak kim byli sami "władcy obcych krain" i skąd przybywali? Przez lata narodziło się wiele teorii na ten temat, jednak prace wykopaliskowe w Tell el-Dabaa, gdzie niegdyś wznosiło się potężne Awaris, trochę przybliżają nam ich pochodzenie. Jednak najpierw przyjrzyjmy się temu, co mówili o nich sami Starożytni Egipcjanie. Menaton, egipski kapłan-historyk, opisał najazd hyksoski w swoim dziele "Dzieje Egiptu", które niestety nie zachowało się do naszych czasów, jednak było cytowane przez innego starożytnego historyka Józefa Flawiusza w dziele "Przeciw Apionowi": (...) od Wschodu ludzie nieznanego pochodzenia ośmielili się niespodzianie najechać nasz kraj, którzy z łatwością i bez walki zajęli siłą. Wziąwszy w niewolę jego przywódców, potem po barbarzysku miasta spalili, świątynie bogów obrócili w gruzy, a ludność tubylczą potraktowali w sposób jak najbardziej wrogi, mordując jednych i uprowadzając w niewolę dzieci i żony drugich.
Same dokumenty z II Okresu Przejściowego określają Hyksosów słowem "aamu", czyli po prostu "Azjaci", zaś analiza ich imion wskazuje pochodzenie semickie. 

Przedstawienie Hyksosów w jednym z egipskich grobowców.

Przejdźmy jednak do odkryć archeologicznych. Prace prowadzone w latach 60-tych ubiegłego wieku przez austriacki zespół, pod kierownictwem Manfreda Bietaka, w Tell el-Dabaa oraz w 
Tell el-Maschuta w latach 1978-1985 przez zespół z University of Toronto, prowadzony przez Johna S. Holladyla, pokazały nam duże wpływy napływowej ludności z Lewantu. Wpływy Kananejczyków możemy zauważyć w architekturze, garncarstwie, wyrobie broni, ozdobach osobistych oraz zwyczajach pogrzebowych. 

 Wykopaliska w Tell el-Dabaa.

Dzbanuszki ze stanowiska archeologicznego w Tell el-Jahudija.
Ten typ był nietypowy dla Egiptu i pokazuje on wpływy z Lewantu oraz Cypru.

Jak już wcześniej zostało wspomniane Hyksosi zawojowali Kemet dzięki rydwanowi. Wprowadzili także nową technikę konstrukcji łuku. Te dwie rzeczy są typowe dla Syrio-Palestyny, z okresu środkowego brązu. Dodatkowo możemy znaleźć również pozostałości po Beduinach oraz nawet Kreteńczykach. Ponadto, jak już wcześniej zostało wspomniane, Hyksosi przejmowali niektóre z elementów kultury egipskiej. Tak więc można powiedzieć, iż znienawidzeni przez Egipcjan Władcy Obcych Krajów byli "mieszanką" etniczno-kulturową różnych nacji ze starożytnego Bliskiego Wschodu. 

Rydwan hyksoski.
W przeciwieństwie do późniejszych rydwanów egipskich było to ciężki i masywny wóz.
Hyksosi władali swoim Imperium ze stolicą w Awaris przez około 110 lat zapisując się w historii Starożytnego Egiptu jako XV dynastia tzw. Wielkich Hyskosów, oraz równolegle panująca i prawdopodobnie podległa Wielkim Hyskosom, XVI dynasita zwana Małymi Hyksosami. 
Rekonstrukcja (wraz z oryginalnymi fragmentami) fresków minojskich znalezionych w pałacu w Awaris.
(Klikając na zdjęcie można je powiększyć)

Temu, jaki koniec spotkał Hyksosów, oraz jak zostali wypędzeni z Egiptu należałoby poświęcić osobny artykuł, i w przyszłości o tym napiszę.


niedziela, 26 sierpnia 2018

Książka: "Królowa Wolności" - Christian Jacq

(bez spojlerów) Kiedy jakieś dwa lata temu przeczytałem historię królowej Ahhotep I w jednym z opracowań naukowych, przez dłuższy czas nie mogłem wyjść z zachwytu i podziwu nad tą wspaniałą postacią oraz jej śmiałymi dokonaniami. Pamiętam, iż pomyślałem wtedy: Dlaczego jeszcze nikt o niej nie napisał powieści? Przecież to materiał wręcz idealny! Nawet szukałem w internecie informacji na temat owej królowej czy zdjęć jej wyposażenia grobowego, jednak na nic nie natrafiłem. Okazało się, iż to za sprawą tego, że w opracowaniu naukowym jej imię przetłumaczono jako Jah-hotep I. Oczywiście nie jest to błąd, często tłumaczenia staroegipskich imion i nazw własnych różnią się od siebie. Do tego dochodzą jeszcze nazwy greckie i mamy istny mętlik, ale na to już nic nie poradzimy.
Ahhotep I -główna bohaterka omawianej powieści.
 
Przechodząc do rzeczy: po jakimś czasie odkryłem, iż istnieje powieść o dokonaniach niesamowitej królowej Ahhotep I i nawet jest przetłumaczona na język polski. To trylogia Królowa Wolności autorstwa Christiana Jacq'a, na którą kolejno składają się trzy tomy Imperium Mroku, Wojna Koron oraz Ognisty Miecz.
Książka wydana przed Noir Sur Blanc, jedyne polskie wydanie.

Autor zabierze nas w czasy tzw. II okresu przejściowego, kiedy to Dolny Egipt znajdował się pod okupacją Imperium Hyksoskiego, które na ów czas było największym na świecie, zaś ich stolica w Awaris, w Delcie Nilu, była większa i bogatsza niż Babilon. Na kartach tej niesamowitej powieści poznamy tytułową Królowę Wolności, czyli Ahhotep I, która podejmie nierówną walkę ze znacznie potężniejszym od siebie najeźdźcą. Poznamy również jej męża Sekenere Walecznego, dwóch synów Kamose i Jahmose, słynnego starożytnego awanturnika Ahmose, syna Ebany w latach jego młodości, żołnierzy walczących o wolność, członków ruchu oporu, chłopów oraz kapłanów. Jednak autor nie pokazuje tylko jednej strony konfliktu. Poznamy także okrutnego imperatora Apofisa, jego prawą rękę, skarbnika Khamudiego oraz ich małżonki, admirała Jannasa dowodzącego armią hyksoską wybitnego stratega, Bryzę, siostrę imperatora oraz jej minojskiego kochanka artystę Minosa, morderczynię Aberie, a także hyksoskich oficerów i przeciwników Apofisa.
Poznajemy tutaj historię i kulturę tych dwóch nacji pod koniec tzw. II okresu przejściowego.
W trakcie czytania powieści możemy również odwiedzić Nubię, ojczyznę czarnych wojowników, oraz Kretę.

Jakiś czas temu pisałem o innym cyklu Christiana Jacq'a pt. Egipski sędzia. Ten, kto śledzi mojego bloga dokładnie wie, iż autor jest znanym i szanowanym egiptologiem, tak więc mamy tutaj obraz w pełni wiarygodny, przedstawiający prawdziwe postaci i wydarzenia historyczne, opatrzony na końcu bibliografią. Co prawda na karty powieści czasami wkrada się magia, jednak ma to swoje uzasadnienie. Dla lepszego zrozumienia podam przykłady, które nie są zbytnimi spojlerami: w pewnym momencie posąg Mut w świątyni potakuje kiwając głową - takie rzeczy opisywali już starożytni greccy historycy, którzy zawędrowali do Kemet - i jest to sztuczka, którą każdy z nas potrafi sobie wyjaśnić. Inny przykład: jakiegoś przedmiotu nie można dotknąć, gdyż ten parzy, przez co bohaterowie uważają, iż jest przeklęty - jest wiele substancji naturalnych które mogą spowodować coś takiego. Może jako ostatni przykład podam burzę, która nawiedziła Teby, będącą rzekomo gniewem boga Seta wywołanym przez imperatora Hyksosów; i tak też została przedstawiona w książce. Dlaczego? Ponieważ takie zapiski pozostawili nam Starożytni Egipcjanie, i dlatego autor umieścił to w taki sposób na kartach swojej książki.
Jak dla mnie jest to tylko dodatkowym plusem, gdyż możemy poznać wierzenia, obyczaje oraz stosunek starożytnych do pewnych zjawisk .
Wewnątrz 1 tomu znajduje się kilkustronicowa kolorowa wkładka z rysem historycznym, mapą oraz zdjęciami.

W mojej ogólnej ocenie książka zasługuje na 9/10. Dlaczego nie 10? Ponieważ autor delikatnie nagiął pewne fakty, dla zachowania płynności akcji. Jednak nie jest to coś, co powinno zniechęcić potencjalnego czytelnika, gdyż książka i tak ma bardzo dużą wartość jako powieść historyczna. Co do tłumaczenia też mam kilka zastrzeżeń, ale naprawdę niewielkich*. 
Jeżeli chodzi o dostępność książki to jest dosyć ciężko. Czasami pojawia się na Allegro, w granicach 20-40zł za tom. Ja sam kompletowałem z Allegro czekając na okazję chyba 4 miesiące. Na serwisie taniaksiążka jest outlet 1 tomu, więc jeżeli komuś zależy to radzę się pośpieszyć. Mój kot usłyszał od chomika, że on też ma, wiecie o co chodzi. Zostają również oczywiście biblioteki**.

Dla tych, którzy nie boją się spojlerów*** lub nie chce im się szukać książki, bądź nie lubią czytać książek - niedługo na moim blogu również opiszę historię królowej Ahhotep I i jej walki o wolność.

A tymczasem życzę owocnych poszukiwań książki i miłej lektury. Pozdrawiam!

* - są to uproszczenia jak np.: Gdzie jest "bransolety łucznicze" powinno być "karwasze". Jest "Faraon jest w niebie" powinno być "Faraon jest na Polach Trzcin/Polach Jaru/w Krainie Ozyrysa". Jest "gubernator Emheb" powinno być "nomarcha Emheb". Wydaje mi się, że te zabiegi zostały wprowadzone przez tłumaczkę, aby czytelnik niezaznajomiony z kulturą staroegipską lepiej zrozumiał o co chodzi, więc się nie czepiam.
** - o ile biblioteki będą ją oczywiście mieć. Sam posiadam dwa tomy, które zostały wycofane z obiegu bibliotecznego. Przypuszczam, że to zapewne przez małe zainteresowanie powieścią. Tutaj również chciałbym zwrócić się do pracowników biblioteki w Polkowicach, z której moje egzemplarze zostały wycofane. Jeżeli to czytacie to napiszcie mi, dlaczego tak barbarzyńsko tratujecie książki? Przybiliście pieczątkę, żeby czytelnik szanował książkę, a sami traktujecie okładkę metalowymi zszywkami. Są inne, mniej inwazyjne sposoby przymocowania okładki ochronnej czy karteczki z terminem zwrotu. Ja, człowiek z wykształceniem średnim to wiem, a Wy, po studiach bibliotekoznawczych, nie wiecie?
*** - Cóż, sam jestem przeciwnikiem spojlerów, ale czytając książkę, jak już na początku zaznaczyłem, miałem ją zespojlerowaną przez lit. naukową, jednak to nie zakłóciło niezwykłych doznań, jakie omawiane powyżej dzieło za sobą niosło.

niedziela, 19 sierpnia 2018

Nitokris - zapomniana kobieta-faraon


W historii starożytnej mnóstwo jest zapomnianych historii, które mogłyby stanowić materiał na dobry film lub fascynującą powieść. Dzisiaj przybliżę jedną z nich, która przedstawia dzieje zapomnianej faraona-kobiety Nitokris. Jednak, aby lepiej zrozumieć tą historię, należy cofnąć się do panowania jej teścia, Pepiego II.

Po lewej: Pepi II jako dziecko na kolanach Anchnesmerire II.
Po prawej: Stella ukazująca Pepiego II w towarzystwie boga słońca Re.

Około roku 2279 p.n.e. na tron wstępuję Pepi II, mający wtedy zaledwie 6 lat. Faktyczną władzę w imieniu chłopca sprawuje jego matka Anchnesmerire II. Nawet po osiągnięciu pełnoletności przez faraona królowa-matka cały czas steruję państwem ze względu na nieudolność oraz słabość charakteru syna, przez co pierwsza połowa rządów była pomyślna i spokojna. Jednak Anchnesmerire II nie była przygotowana do rządzenia państwem i pomimo jej wysiłków nomarchowie (zarządcy nomów, jednostek administracyjnych) rośli w siłę, przez co zmniejszał się autorytet faraona. Po śmierci królowej-matki arystokraci uniezależnili się jeszcze bardziej, co skutkowało uciskiem ludności pracującej. Pepi II zmarł po 94 latach panowania, co czyni go najdłużej panującym władcą w historii świata, jednak pozostawił po sobie kraj bliski ruiny. 


                                                  Pozostałości po piramidzie Pepiego II.

Po śmierci Pepiego II na tron wstąpił jego syn Merenre II. Odziedziczył kraj, w którym panował chaos oraz niepokoje społeczne, zaś dawna scentralizowana władza nie istniała. Nomarchowie przez wyzysk ludności urośli prawie do rangi lokalnych książąt, do tego niektórzy prowadzili między sobą walki. Pomimo starań Merenre, nie udało mu się doprowadzić kraju do porządku. Rządził zaledwie rok, po czym został zamordowany przez nomarchów, którzy aby zachować pozory władzy posadzili na tronie jego żonę Nitokris. 

Kartusz Merenre II z królewskiej listy w świątyni w Abydos.

Do naszych czasów nie przetrwał żaden wizerunek Nitokris, jednak ze źródeł starożytnych wiemy, iż była ona piękną kobietą o blond włosach oraz różowej cerze, przez co zyskała przydomek Radopis (star.eg. różowolica). Można się domyślać, iż to właśnie dlatego nomarchowie nie przypuszczali, że będzie ona znacznie bardziej niebezpiecznym przeciwnikiem niż jej mąż. 

Współczesny art. 

O życiu i panowaniu Nitokris wiemy głównie dzięki starożytnym egipskim oraz greckim historykom. Podczas swego panowania zwalczała uzurpatorów chcących przejąć władzę królewską oraz próbowała postawić rozbity kraj na nogi. Jeden ze starożytnych tekstów, cytowany w dziele Euzebiusza z Cezarei, tak o niej mówi: „Niewiasta imieniem Nitokris wtedy panowała; więcej miała odwagi niż mężowie jej czasów, i była najpiękniejsza ze wszystkich kobiet. Włos miała jasny i cerę różaną. Mówi się iż to ona zbudowała Trzecią Piramidę”. Owa „Trzecia Piramida” to piramida Mykerinosa w Gizie. Nie odnaleziono tam żadnego śladu Nitokris, jednak badania wykazują, że była ona odnawiana w czasie jej panowania, co tłumaczy przypisywanie jej wzniesienia tego pomnika, które było niemożliwe w czasach jej panowania. Podania mówią również iż miała zostać pochowana w wielkim sarkofagu z niebieskiego granitu. 

Piramida Mykerinosa w Gizie. 

Jednak państwo było zbyt rozbite, aby ktokolwiek mógł nad nim zapanować. Po około dwunastu latach panowania Nitokris postanowiła zemścić się na mordercach swojego męża, z którymi już nie można było wygrać w inny sposób. Zbudowała wielką podziemną salę, do której zaprosiła wszystkich winnych śmierci Merenre II, aby uczcić ich zwycięstwo. Kiedy tamci byli zajęci ucztowaniem i piciem ona sama wymknęła się z sali, po czym nakazała sługom otworzyć śluzy topiąc wszystkich swoich świętujących wrogów. Sama nie chcąc odpowiedzieć za to, co uczyniła, popełniła samobójstwo zamykając się w komnacie pełnej żaru i dusząc się w dymie. 

Grobowiec nomarchy z omawianego okresu. Zniszczony przez pierwszych chrześcijan.

Wraz ze śmiercią faraona Nitokris kończy się okres zwany Starym Państwem, pełen chwały i dobrobytu czas budowniczych piramid. Nastaje Pierwszy Okres Przejściowy, czas mroku, wojen oraz głodu. Dochodzi do pomniejszych wojen domowych, Nil nie wylewa, dodatkowo tą sytuację wykorzystują plemiona Beduinów z Pustyni Libijskiej oraz murzynów z Nubii, aby najechać Egipt, zaś w niektórych nomach uciśnieni chłopi mordują szlachtę. Oczywiście za ten stan rzeczy nie można obwiniać Nitokris.

Warto również wspomnieć że po śmierci Nitokris na tronie posadzono dziecko imieniem Neferka. Prawdopodobnie potomka Merenre II i Nitokris, jednak nie jest to pewne. Jego władza trwała prawdopodobnie niespełna rok, zaś jedyną wzmiankę na jego temat można znaleźć w Papirusie Turyńskim.

 "Uczta u Nitokris" M. Roger, 1850

Grobowiec Merenre II oraz Nitokris nie zostały odnalezione. Możliwe, że ich grobowce oraz mumie zostały bezpowrotnie zniszczone jeszcze w Starożytności. Jednak sama królowa zapisała się na zawsze w świadomości starożytnych Egipcjan i Greków. Przez wiele wieków do dnia dzisiejszego przetrwała tradycja, iż spacerując w pobliżu piramidy Mykerinosa można dostrzec w ostatnich promieniach słońca tańczącą kobietę. Ta kobieta to duch Nitokris strzegący monumentu. Wedle tradycji ten, kto nie oprze się urokowi zjawy popada w szaleństwo. 

Na koniec warto wspomnieć, iż Nitokris przez swój przydomek Radopis jest kojarzona z inną legendarną kobietą o tym imieniu. Owa Radopis jest bohaterką legendy, którą wszyscy znamy, czy to z książek z dzieciństwa czy bajki Disneya. A oto oryginalna wersja tej opowieści: Pewnego dnia piękna młoda dziewczyna o blond włosach i różowej cerze kąpała się w Nilu, kiedy nadleciał sokół i porwał jeden z jej sandałów. Ptak poleciał aż do Memfis, gdzie rezydował faraon Psametyk, i upuścił sandałek na kolana władcy. Faraon zachwycony wyobrażeniem jak delikatna i wytworna musi być stopa, którą obuwał sandał zarządził poszukiwania w całym królestwie. Poszukiwania zostały rychło zakończone, a król bez pamięci zakochał się w protoplastce naszego Kopciuszka. Po śmierci Radopis miała dostąpić zaszczytu spoczęcia w królewskiej piramidzie. Oczywiście opowieść o Radopis i Psametyku to tylko starożytna baśń. Obie te kobiety: Nitokris i Radopis były często przez Greków przedstawiane mylnie jako kurtyzany. A to za sprawą tego, iż w starożytnej Grecji istniał obyczaj, aby prostytutki farbowały włosy na blond. 

Współczesne ilustracje do starożytnej bajki.