Wiem że miałem dosyć spore grono czytelników bloga zanim zniknąłem. W końcu ponad 43000 wyświetleń to dosyć sporo, szczególnie jak na tak małą stronkę.
Wszystkich swoich czytelników, którzy czekali na kolejne artykuły, serdecznie przepraszam. Moje przejście w stan offline nie do końca było zależne ode mnie. Jednak teraz chciałbym reaktywować działalność, chociaż w trochę zmienionej formie.
Pod koniec stycznia wystartowałem z kanałem na YouTube.
Z zamiarem tworzenia filmów nosiłem się od bardzo dawna, zanim jeszcze powstał ten blog.
Wiem że może barwa mojego głosu i dykcja pozostawiają trochę do życzenia, ale myślę że z czasem wszystko wypracuję 😸
Nie przedłużając, zapraszam do obejrzenia moich pierwszych filmów ➜
Kliknij TUTAJ aby wyświetlić moje filmy!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą starożytny egipt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą starożytny egipt. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 4 lutego 2020
sobota, 2 marca 2019
Rola kobiet w Starożytnym Egipcie - prezentacja
Zapraszam serdecznie wszystkich czytelników bloga na prezentacje "Rola kobiet w
Starożytnym Egipcie" dnia 8 marca 2019 roku, o godzinie 17:00 w Muzeum Ziemi Bieckiej w Bieczu (woj. małopolskie). Prezentację poprowadzę osobiście.
Opowiem o pozycji społecznej kobiet w Kemet, oraz przybliżę sylwetki najciekawszych egipskich kobiet.Po mojej prezentacji odbędzie się koncert harfowy Edyty Poznańskiej.
Etykiety:
biecz,
ciekawostki,
kobiety,
koncert,
moje info,
muzeum ziemi bieckiej,
offline,
prelekcja,
prezentacja,
starożytny egipt,
wydarzenie,
wykład
sobota, 5 stycznia 2019
Historia skrytek z królewskimi mumiami
Pod koniec XIX wieku świat obiegła informacja o niezwykłym odkryciu w Tebach w Egipcie. Została odnaleziona jaskinia, w której znajdowały się mumie większości wielkich faraonów władających Egiptem w okresie Nowego Państwa oraz ich rodzin. Jednak, aby dobrze zrozumieć to odkrycie, oraz to dlaczego faraonowie nie spoczywali w swych grobowcach, lecz jaskini, musimy przyjrzeć się całej historii od początku.
Dziewiętnastowieczna ilustracja przedstawiająca opróżnianie królewskiej skrytki DB320.
Pierwszy władca Nowego Państwa, faraon Ahmose I, wzniósł w Abydos ostatnią egipską piramidę. Piramida ta była jedynie cenotafem, czyli grobowcem symbolicznym, gdyż sam faraon został pochowany w znacznie mniejszej piramidzie wybudowanej nieopodal. Co skłoniło władcę do takiego posunięcia? Otóż hyksoska okupacja Egiptu, której Ahmose położył kres pokazała, iż wielkie grobowce nie chronią dobrze szczątków zmarłych. Hyksosi obrabowali, a nawet rozebrali wiele z grobowców okresu Starego i Średniego Państwa.
Widok na ruiny piramidy Ahmose I.
Następcy Ahmose posunęli się jeszcze dalej, całkowicie rezygnując z budowy monumentalnych grobowców na rzecz ukrytych grobów wykutych w skalistych zboczach trudno dostępnych dolin. W taki właśnie sposób narodziła się słynna Dolina Królów, miejsce ostatniego spoczynku władców złotej ery Starożytnego Egiptu.
Grobowiec Totmesa I (KV38), jeden z pierwszych w Dolinie królów*
Po przeszło 460 latach dobrobytu, wraz ze śmiercią faraona Ramzesa XI w 1069r. p.n.e., kończy się okres Nowego Państwa, czyli lata największej świetności Starożytnego Egiptu. Jeszcze za życia Ramzesa XI faktyczną władzę w podzielonym kraju sprawowali wezyr Smendes I w Memfis oraz arcykapłan Amona, libijskiego pochodzenia, Herhor** w Tebach.
Po lewej: Ramzes XI
Po prawej: Herhor
Po prawej: Herhor
Wraz z przejęciem tytulatury królewskiej przez Herhora w Egipcie nastąpiły burzliwe czasy, o których dzisiaj nie wiadomo zbyt wiele. Na pewno to za jego sprawą zaczęto rabować grobowce faraonów, ich rodzin oraz dostojników w Tebach Zachodnich. Podczas takich rabunków nie tylko ogołacano grobowce z własności zmarłych, lecz również niszczono mumie, co było jednym z największych świętokradztw i występków przeciw bogom oraz ludziom w Kemet. Tym bardziej, że od spokoju wielkich władców zależał również byt i równowaga Egiptu.
Obecny widok na Teby Zachodnie.
Po śmierci Herhora proceder rabunków grobów w zrujnowanym państwie trwał nadal i pomimo usilnych starań kapłanów nie można było temu zaradzić, gdyż często niektórzy z nich, a także budowniczowie grobów i żołnierze strzegący nekropolii, byli zamieszani w te przestępstwa. Jeden z następców Herhora, arcykapłan Pinedżem I, który w przeciwieństwie do poprzedników nie ogłosił się faraonem, zebrał grupę oddanych sprawie kapłanów i wspólnie z nimi postanowił uratować doczesne szczątki władców oraz ich rodzin.
Po lewej: Pinedżem I
Po prawej: Trumna Pineżema II
Plan Pinedżema I był bardzo złożony i wymagał czasu do tego stopnia, że kontynuowało go jeszcze dwóch władców: Semendes II oraz Pinedżem II. Najpierw należało odszukać grobowce, zarówno te obrabowane, jak i nienaruszone (chociaż takowych została na ów czas już garstka). Później przenoszono znalezione mumie i niektóre przedmioty do grobowca faraona Setiego I, gdzie naprawiano połamane przez rabusiów mumie, owijano je w nowe tkaniny, wkładano między nie amulety, oraz skrapiano perfumami lub kładziono na nich kwiaty. Później na bandażach zapisywano imię zmarłego, żeby nie pomylić zwłok, chociaż zdarzało się, że wkładano je do cudzej trumny, jeżeli pierwotna trumna została zniszczona przez rabusiów.
Grobowiec Steiego I (KV17).
Grobowiec Amenhotepa II (KV35).
Na początku lat 70tych XIX wieku arabski pasterz Ahmed Abd el-Rasul odkrył skalną skrytkę Pinedżema II szukając swojej kozy. O odkryciu poinformował tylko swego syna i braci, po czym wspólnie postanowili, iż nie zgłoszą odkrycia odpowiednim władzom, lecz będą sprzedawać zabytki i złoto na czarnym rynku, pomimo iż zadawali sobie sprawę z wagi tego odkrycia. Proceder i „eksploracja" grobowca przez rodzinę Rasulów trwała przez prawie 10 lat! Kiedy jednak na rynku zaczęło pojawiać się coraz więcej bezcennych przedmiotów, głównie papirusów, zostało to dostrzeżone przez ówczesnych egiptologów: Augusta Mariette oraz Gastona Maspero, którzy stwierdzili, że przedmioty muszą pochodzić z jednego, nieodnalezionego do tej pory grobu, przez co postanowili dojść do źródła artefaktów przez handlarzy.
Po lewej: Pomnik Auguste Mariette w Boulogne-sur-Mer we Francji.
Po prawej: Sir Gaston Camille Charles Maspero
Po prawej: Sir Gaston Camille Charles Maspero
Jednak Mariette zmarł nie doprowadzając śledztwa do końca. W tym czasie uboga rodzina Rasul zdążyła wybudować sobie nowy okazały dom za pieniądze z zabytków. Wtedy do Maspero przyłączył się Charles E. Wilbour, któremu pewien handlarz zaproponował sprzedaż papirusów oraz pasów mumiowych Pinedżema I. Dzięki owemu handlarzowi Wilbour szybko dotarł do braci Rasul, którzy zostali schwytani i uwięzieni. Jednak pomimo dwóch miesięcy w więzieniu, gdzie byli bici, torturowani oraz poniżani, nie przyznali się do niczego, przez co z braku dowodów ich wypuszczono.
Charles Wilbour w centrum, z białą brodą. Gaston Maspero po prawej stronie, siedzący.
Po powrocie do domu między braćmi doszło do kłótni, gdyż jeden z nich zażądał większej części udziału w zyskach, jako odszkodowanie za to, co go spotkało w więzieniu. Spór był tak głośny, że słyszeli go wszyscy sąsiedzi w około nowego domu rodziny Rasulów. Dodatkowo jeden z braci, Mohammed, nie mogąc się dogadać z resztą, sam zgłosił się do gubernatora. Teraz Wilbour i Maspero mieli wystarczający dowód przeciw braciom-rabusiom.
W kwietniu 1881 roku Rasulowie zostali uwięzieni, zaś badacze Emile Brugsch i Gaston Maspero wkroczyli do królewskiej skrytki, której nadano numer DB-320. Akcja opróżniania grobowca z mumii oraz artefaktów była tak szybka, ze względu na obawę przed kolejnymi rabusiami, że trwała tylko dwa dni, podczas których nie sporządzono żadnej dokumentacji. Wszystkie znaleziska i ciała przewieziono do Kairu, gdzie poddano je badaniom i sporządzono dokumentację. Sam Mohammed el-Rasul został uniewinniony za przyznanie się do winy, wydanie braci oraz wskazanie grobowca.
U góry: Ahmed Abd el-Rasul przy wejściu do skrytki DB320, 1902 rok.
U dołu: Rodzina Rasulów.
Sam Emile Brugsch tak opisał wejście do grobowca: Moja własna twarz odbiła się w pozłacanych, wypolerowanych powierzchniach trumien, tak iż zdawało mi się, że spoglądam w oblicza przodków. Pozłacany, miły wizerunek królowej Neferetari zdawał się do mnie uśmiechać jak do dobrego przyjaciela. Szybko ogarnąłem skrytkę wzrokiem i z bólem wybiegłem na powietrze, żeby nie zemdleć i by nauka nie straciła tego wspaniałego, nadal nieznanego, znaleziska. W innym miejscu badacz pisze: Nie byłem pewny, czy to jawa, czy sen. Spojrzawszy na jedną z trumien odczytałem imię Setiego I, ojca Ramzesa II. Im dalej posuwałem się w głąb, tym większe skarby spotykałem. Tu Amenhotep I, tam znowu Ahmes I, trzech faraonów imieniem Tutmozis, królowa Ahmes-Nefertari - razem trzydzieści siedem trumien z dobrze zachowanymi mumiami królów, królowych, książąt i księżniczek. Niektóre z nich były jeszcze zamknięte, inne stały otwarte, okradzione ze wszystkiego. Między trumnami leżało w wielkim nieporządku wiele przedmiotów ofiarowanych faraonom w pośmiertną podróż. (...) Silne wrażenie robi zmarły w dziewięćdziesiątym roku życia Ramzes II. W czaszce faraona Sekenere zionęła ogromna dziura od śmiertelnego ciosu zadanego mu podczas najazdu Azjatów. W mumiach uwidaczniało się także bliskie pokrewieństwo, tak na przykład po kształcie twarzy można było rozpoznać, iż Ramzes II był synem Setiego I.
Po lewej: Émile Brugsch
Na środku: Maspero w towarzystwie Arabskich robotników przy wejściu do skrytki DB320.
Po prawej: Victor Clement Georges Philippe Loret
Natomiast Gaston Maspero tak pisał o tym wydarzeniu: I oto Arabowie odkryli całą jaskinię pełną faraonów. I to jakich! Tutmozisa III i Setiego I, Ahmesa i Ramzesa II. Znalazłszy się nagle pośród nich, Emil Brugsch myślał, że padł ofiarą halucynacji i wybiegł. Ja sam wciąż zastanawiałem się, czy nie jestem jakąś zabawką snu, nawet kiedy dotykałem tego, co kiedyś było ciałami faraonów, których nigdy nie spodziewaliśmy się poznać inaczej, niż tylko z imienia.
Kiedy mumie faraonów były transportowane Nilem z Teb do muzeum w Kairze, mieszkańcy Egiptu wychodzili na brzeg rzeki, aby oddać cześć zmarłym przed tysiącami lat władcom. Wedle swych obyczajów miejscowi chłopi oddawali strzały z broni palnej w powietrze, zaś kobiety podnosiły przeraźliwy lament posypując głowy pyłem. Brugsch odnotował, iż był owym widokiem wstrząśnięty. Jednak z przybyciem do Kairu skończyły się honory i oddawanie czci. Oficer celny zażądał od badaczy opłaty za wwiezienie zwłok do miasta, a nie mając pojęcia, jak je sklasyfikować zapisał je w rejestrze jako "suszone ryby".
Przedmioty, trumny i mumie ze skrytki DB320 po przewiezieniu do Kairu.
Grobowiec Amenhotepa II ze skrytką został odkryty kilkanaście lat później, 9 marca 1898 roku przez Victora Loreta. Wszystkie mumie postanowiono zostawić w grobowcu. Jednak okazało się to błędem, gdyż w 1901 roku rabusie wycięli żelazne kraty, ukradli mumię Amenhotepa II i poważnie uszkodzili ją w poszukiwaniu złota. Śledztwo wykazało, że całą akcją rabunkową dowodził Mohammed el-Rasul, ten sam, którego kilkanaście lat wcześniej uniewinniono. Amenhotep II wraz ze swoimi „współlokatorami" opuścił swój grobowiec na stałe dopiero w 1931 roku, udając się do Muzeum Narodowego w Kairze.
Mumia faraona Amenhotepa II w swoim pierwotnym miejscu spoczynku, oświetlona światłem elektrycznym, 1926 rok, zdjęcie koloryzowane.
Dzisiaj wszystkie mumie faraonów oraz ich rodzin odnalezione w owych skrytkach spoczywają w muzeum w Kairze. W 2011 roku, podczas zamieszek zbiory muzeum ucierpiały. Skradziono 75 przedmiotów (głównie ze skarbu Tutenchamona) i zniszczono kilka mumii. W tym samym czasie muzeum w Memfis okradziono doszczętnie. Pracownicy muzeum w Kairze wraz z Egipską Służbą Starożytności sami musieli chwycić za broń i odpierać ataki rabusiów. Najgorsze jest to, że część z rabusiów stanowili ochroniarze wynajęci do ochrony muzeum. Dopiero po tym rząd egipski wysłał wojsko do obrony obiektu.
Obecnie królewskie mumie nadal spoczywają w Muzeum Kairskim, jednak zostaną one prawdopodobnie przeniesione do GEM (Great Egyptian Museum), które aktualnie budowane jest u stóp piramid w Gizie.
Zdjęcia z zamieszek w 2011 roku.
U góry: Dr. Zahi Hawass (w czarnym garniturze), ówczesny szef Egipskiej Służby Starożytności w towarzystwie wojska;
Żołnierz pilnujący skarbów faraona Tutenchamona.Na zdjęciu widać rozbite gabloty z których skradziono zabytki.
U dołu: Muzeum Egipskie w Kairze na tle płonącego budynku partii;
Pojazdy wojska strzegące muzeum w Kairze.
U góry: Dr. Zahi Hawass (w czarnym garniturze), ówczesny szef Egipskiej Służby Starożytności w towarzystwie wojska;
Żołnierz pilnujący skarbów faraona Tutenchamona.Na zdjęciu widać rozbite gabloty z których skradziono zabytki.
U dołu: Muzeum Egipskie w Kairze na tle płonącego budynku partii;
Pojazdy wojska strzegące muzeum w Kairze.
Na koniec, jako ciekawostkę można przytoczyć iż mumia faraona Amenhotepa I (zdj. powyżej) do dnia dzisiejszego nie została rozwinięta z płócien w które owinęli kapłani w starożytności. Nawet kwiaty na niej spoczywające mają około 3500 lat. Jakiś czas temu badacze odnaleźli w nich nawet pszczołę, która zapewne z zwabiona ich zapachem wleciała do trumny nim kapłani zamknęli wieko, i została w niej wraz z faraonem aż do naszych czasów.
* - zainteresowanych Doliną Królów, jak i innymi grobowcami odsyłam do strony narmer.pl. Wkrótce opublikuję również na swoim blogu więcej artykułów o grobowcach.
** - to ten sam Herhor co w powieści Faraon B. Prusa.
** - to ten sam Herhor co w powieści Faraon B. Prusa.
*** - Plany (i niektóre zdjęcia) pochodzą ze strony narmer.pl
Etykiety:
archeologia,
dolina królów,
grobowiec,
herhor,
iii okres przejściowy,
mumie,
nowe państwo,
odkrycie,
rabusie,
ramzes ii,
skarb,
starożytny egipt,
teby,
xix wiek
niedziela, 19 sierpnia 2018
Nitokris - zapomniana kobieta-faraon
W historii starożytnej mnóstwo jest zapomnianych historii,
które mogłyby stanowić materiał na dobry film lub fascynującą powieść. Dzisiaj
przybliżę jedną z nich, która przedstawia dzieje zapomnianej faraona-kobiety Nitokris.
Jednak, aby lepiej zrozumieć tą historię, należy cofnąć się do panowania jej
teścia, Pepiego II.
Po lewej: Pepi II jako dziecko na kolanach Anchnesmerire II.
Po prawej: Stella ukazująca Pepiego II w towarzystwie boga słońca Re.
Około roku 2279 p.n.e. na tron wstępuję Pepi II, mający
wtedy zaledwie 6 lat. Faktyczną władzę w imieniu chłopca sprawuje jego matka
Anchnesmerire II. Nawet po osiągnięciu pełnoletności przez faraona
królowa-matka cały czas steruję państwem ze względu na nieudolność oraz słabość
charakteru syna, przez co pierwsza połowa rządów była pomyślna i spokojna.
Jednak Anchnesmerire II nie była przygotowana do rządzenia państwem i pomimo
jej wysiłków nomarchowie (zarządcy nomów, jednostek administracyjnych) rośli w
siłę, przez co zmniejszał się autorytet faraona. Po śmierci królowej-matki
arystokraci uniezależnili się jeszcze bardziej, co skutkowało uciskiem ludności
pracującej. Pepi II zmarł po 94 latach panowania, co czyni go najdłużej
panującym władcą w historii świata, jednak pozostawił po sobie kraj bliski
ruiny.
Po śmierci Pepiego II na tron wstąpił jego syn Merenre II.
Odziedziczył kraj, w którym panował chaos oraz niepokoje społeczne, zaś dawna
scentralizowana władza nie istniała. Nomarchowie przez wyzysk ludności urośli
prawie do rangi lokalnych książąt, do tego niektórzy prowadzili między sobą
walki. Pomimo starań Merenre, nie udało mu się doprowadzić kraju do porządku.
Rządził zaledwie rok, po czym został zamordowany przez nomarchów, którzy aby
zachować pozory władzy posadzili na tronie jego żonę Nitokris.
Kartusz Merenre II z królewskiej listy w świątyni w Abydos.
Do naszych czasów nie przetrwał żaden wizerunek Nitokris,
jednak ze źródeł starożytnych wiemy, iż była ona piękną kobietą o blond włosach
oraz różowej cerze, przez co zyskała przydomek Radopis (star.eg. różowolica).
Można się domyślać, iż to właśnie dlatego nomarchowie nie przypuszczali, że
będzie ona znacznie bardziej niebezpiecznym przeciwnikiem niż jej mąż.
Współczesny art.
O życiu i panowaniu Nitokris wiemy głównie dzięki
starożytnym egipskim oraz greckim historykom. Podczas swego panowania zwalczała
uzurpatorów chcących przejąć władzę królewską oraz próbowała postawić rozbity
kraj na nogi. Jeden ze starożytnych tekstów, cytowany w dziele Euzebiusza z
Cezarei, tak o niej mówi: „Niewiasta imieniem
Nitokris wtedy panowała; więcej miała odwagi niż mężowie jej czasów, i była
najpiękniejsza ze wszystkich kobiet. Włos miała jasny i cerę różaną. Mówi się
iż to ona zbudowała Trzecią Piramidę”. Owa „Trzecia Piramida” to piramida
Mykerinosa w Gizie. Nie odnaleziono tam żadnego śladu Nitokris, jednak badania
wykazują, że była ona odnawiana w czasie jej panowania, co tłumaczy
przypisywanie jej wzniesienia tego pomnika, które było niemożliwe w czasach jej
panowania. Podania mówią również iż miała zostać pochowana w wielkim sarkofagu
z niebieskiego granitu.
Piramida Mykerinosa w Gizie.
Jednak państwo było zbyt rozbite, aby ktokolwiek mógł nad
nim zapanować. Po około dwunastu latach panowania Nitokris postanowiła zemścić
się na mordercach swojego męża, z którymi już nie można było wygrać w inny
sposób. Zbudowała wielką podziemną salę, do której zaprosiła wszystkich winnych
śmierci Merenre II, aby uczcić ich zwycięstwo. Kiedy tamci byli zajęci
ucztowaniem i piciem ona sama wymknęła się z sali, po czym nakazała sługom
otworzyć śluzy topiąc wszystkich swoich świętujących wrogów. Sama nie chcąc
odpowiedzieć za to, co uczyniła, popełniła samobójstwo zamykając się w komnacie
pełnej żaru i dusząc się w dymie.
Grobowiec nomarchy z omawianego okresu. Zniszczony przez pierwszych chrześcijan.
Wraz ze śmiercią faraona Nitokris kończy się okres zwany
Starym Państwem, pełen chwały i dobrobytu czas budowniczych piramid. Nastaje
Pierwszy Okres Przejściowy, czas mroku, wojen oraz głodu. Dochodzi do
pomniejszych wojen domowych, Nil nie wylewa, dodatkowo tą sytuację wykorzystują
plemiona Beduinów z Pustyni Libijskiej oraz murzynów z Nubii, aby najechać
Egipt, zaś w niektórych nomach uciśnieni chłopi mordują szlachtę. Oczywiście za
ten stan rzeczy nie można obwiniać Nitokris.
Warto również wspomnieć że po śmierci Nitokris na tronie posadzono dziecko imieniem Neferka. Prawdopodobnie potomka Merenre II i Nitokris, jednak nie jest to pewne. Jego władza trwała prawdopodobnie niespełna rok, zaś jedyną wzmiankę na jego temat można znaleźć w Papirusie Turyńskim.
"Uczta u Nitokris" M. Roger, 1850
Grobowiec Merenre II oraz Nitokris nie zostały odnalezione.
Możliwe, że ich grobowce oraz mumie zostały bezpowrotnie zniszczone jeszcze w
Starożytności. Jednak sama królowa zapisała się na zawsze w świadomości
starożytnych Egipcjan i Greków. Przez wiele wieków do dnia dzisiejszego
przetrwała tradycja, iż spacerując w pobliżu piramidy Mykerinosa można dostrzec
w ostatnich promieniach słońca tańczącą kobietę. Ta kobieta to duch Nitokris
strzegący monumentu. Wedle tradycji ten, kto nie oprze się urokowi zjawy popada
w szaleństwo.
Na koniec warto wspomnieć, iż Nitokris przez swój przydomek
Radopis jest kojarzona z inną legendarną kobietą o tym imieniu. Owa Radopis
jest bohaterką legendy, którą wszyscy znamy, czy to z książek z dzieciństwa czy
bajki Disneya. A oto oryginalna wersja tej opowieści: Pewnego dnia piękna młoda
dziewczyna o blond włosach i różowej cerze kąpała się w Nilu, kiedy nadleciał
sokół i porwał jeden z jej sandałów. Ptak poleciał aż do Memfis, gdzie
rezydował faraon Psametyk, i upuścił sandałek na kolana władcy. Faraon
zachwycony wyobrażeniem jak delikatna i wytworna musi być stopa, którą obuwał sandał
zarządził poszukiwania w całym królestwie. Poszukiwania zostały rychło
zakończone, a król bez pamięci zakochał się w protoplastce naszego Kopciuszka.
Po śmierci Radopis miała dostąpić zaszczytu spoczęcia w królewskiej piramidzie.
Oczywiście opowieść o Radopis i Psametyku to tylko starożytna baśń. Obie te
kobiety: Nitokris i Radopis były często przez Greków przedstawiane mylnie jako
kurtyzany. A to za sprawą tego, iż w starożytnej Grecji istniał obyczaj, aby
prostytutki farbowały włosy na blond.
Współczesne ilustracje do starożytnej bajki.
sobota, 11 sierpnia 2018
Garść ciekawostek o Starożytnym Egipcie - cz. 1 - Świątynie i kapłani
Wbrew powszechnemu przekonaniu kapłani w Starożytnym Egipcie nie byli pasożytami żyjącymi z ciężkiej pracy ludu. Można by powiedzieć, że było wręcz odwrotnie: to kapłani mieli służyć ludowi. W jaki sposób?
Świątynie nie były tylko miejscami kultu, ale również Domami Życia (ośrodkami zdrowia/szpitalami), archiwami, szkołami, zakładami balsamistów, a nawet schroniskami dla zwierząt. Kapłani za swą posługę nie pobierali opłat (w Egipcie pieniądz nie istniał), lecz wierni składali ofiary, z których większość owych instytucji była utrzymywana.
Staroegipscy kapłani zgłębiali również różne dziedziny nauk. To oni wymyślili jako pierwsi między innymi kalendarz mający 365 dni, oraz podejrzewali, iż ziemia może być kulą. Nauki pobierali u nich sławni greccy myśliciele, jak np. Pitagoras czy Archimedes.
Często kapłani egipscy poznając jakieś zjawisko badali je dogłębnie i nawet poznawszy je idealnie wciąż myśleli, że jest czymś nadprzyrodzonym pochodzącym od bogów. Przykładem może być echo, które opanowano do tego stopnia, iż tworzono drzwi, których dźwięku otwierania nie słyszał człowiek otwierający je, zaś człowiek stojący po drugiej stronie sali słyszał je niby uderzenie pioruna. Same świątynie budowano również w taki sposób, aby w salach kolumnowych była bardzo dobra akustyka.
Świątynie staroegipskie wbrew dzisiejszemu wyobrażeniu nie były kiedyś jednokolorowe, jak dzisiaj. Wszystkie ściany, inskrypcje, posągi oraz płaskorzeźby były pokryte wieloma kolorami.
Większość starożytnych świątyń nie przetrwała do naszych czasów, były one niszczone przez pierwszych chrześcijan, a następnie dzieła dokończyli arabscy najeźdźcy. Wraz z upadkiem świątyń zginęła też większość wiedzy. Dla przykładu można podać, iż medycyna dopiero na przełomie XIX i XX wieku wróciła do poziomu jaki miała ta staroegipska z greckimi udoskonaleniami.
Kapłani musieli golić dokładnie całe ciało co trzy dni oraz myć się dwa razy w ciągu dnia, o godzinie 14 oraz 22. Poza tym musieli trzymać dietę oraz ograniczyć się ze spożywaniem mięsa lub nie jeść go wcale.
Jednak w każdych czasach i każdym społeczeństwie znajdą się ludzie, którzy dla własnego interesu będą szkodzić innym. Tak więc nie można mieć o wszystkich egipskich kapłanach wyobrażenia jako o sprawiedliwych i prawych, gdyż był czas, kiedy rządni władzy i bogactw osłabili oraz zniszczyli władzę faraona (patrz Herhor).
Na ścianach świątyń często można zobaczyć sceny triumfu faraona nad wrogami i o ile wiele z takich scen przedstawia prawdziwe sytuacje, a inskrypcje mówią o wojnach, które rzeczywiście się odbyły, tak również istnieją tego typu przedstawienia z czasów pokoju. Dlaczego? Takie sceny miały odstraszać siły nieczyste od świątyń, a co za tym idzie całego kraju, gdyż te były jego ośrodkami energetycznymi. Całość miała pomagać zachować porządek Maat. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.
W Kemet istniało również kilka tzw. świątyń solarnych, których przeznaczenie nie jest do końca jasne. Niestety żadna z nich nie zachowała się do dzisiejszych czasów.
W świątyni Ramzesa II w Abu Simbel dwa razy do roku światło słońca oświetlało posągi faraona oraz Amona, Re i Ptaha dnia 19 lutego i 21 października. Po przeniesieniu świątyni w latach 60-tych zjawisko to przesunęło się o jeden dzień do przodu.
Świątynia Amona w Karnaku zajmuje powierzchnie ponad 100 hektarów. Prawdopodobnie jest największym obiektem kultu na świecie. Dla porównania Watykan zajmuję 44 hektary.
Świątynia Hatszepsut w Del el-Bahari została zrekonstruowana przez polskich archeologów. Prace rekonstrukcyjne zostały rozpoczęte w 1961 i trwają do dzisiejszego dnia. W 2002 roku świątynie udostępniono dla turystów. Podczas prac polscy badacze szukając rozrzuconych bloków odnaleźli również świątynie Totmesa III.
Świątynia Izydy na wyspie File.
Świątynie nie były tylko miejscami kultu, ale również Domami Życia (ośrodkami zdrowia/szpitalami), archiwami, szkołami, zakładami balsamistów, a nawet schroniskami dla zwierząt. Kapłani za swą posługę nie pobierali opłat (w Egipcie pieniądz nie istniał), lecz wierni składali ofiary, z których większość owych instytucji była utrzymywana.
Staroegipscy kapłani zgłębiali również różne dziedziny nauk. To oni wymyślili jako pierwsi między innymi kalendarz mający 365 dni, oraz podejrzewali, iż ziemia może być kulą. Nauki pobierali u nich sławni greccy myśliciele, jak np. Pitagoras czy Archimedes.
Kolumny świątyni Amona w Tebach.
Często kapłani egipscy poznając jakieś zjawisko badali je dogłębnie i nawet poznawszy je idealnie wciąż myśleli, że jest czymś nadprzyrodzonym pochodzącym od bogów. Przykładem może być echo, które opanowano do tego stopnia, iż tworzono drzwi, których dźwięku otwierania nie słyszał człowiek otwierający je, zaś człowiek stojący po drugiej stronie sali słyszał je niby uderzenie pioruna. Same świątynie budowano również w taki sposób, aby w salach kolumnowych była bardzo dobra akustyka.
Mapa nieba z świątyni w Denderze, z widocznymi znakami zodiaku. (kliknij aby powiększyć)
Zachowane kolory w świątyni w Medinet Habu.
Większość starożytnych świątyń nie przetrwała do naszych czasów, były one niszczone przez pierwszych chrześcijan, a następnie dzieła dokończyli arabscy najeźdźcy. Wraz z upadkiem świątyń zginęła też większość wiedzy. Dla przykładu można podać, iż medycyna dopiero na przełomie XIX i XX wieku wróciła do poziomu jaki miała ta staroegipska z greckimi udoskonaleniami.
Ruiny chrześcijańskiej bazyliki na miejscu świątyni Tota w Hermopolis,
która była skarbnicą starożytnej wiedzy.
Kapłani musieli golić dokładnie całe ciało co trzy dni oraz myć się dwa razy w ciągu dnia, o godzinie 14 oraz 22. Poza tym musieli trzymać dietę oraz ograniczyć się ze spożywaniem mięsa lub nie jeść go wcale.
Jednak w każdych czasach i każdym społeczeństwie znajdą się ludzie, którzy dla własnego interesu będą szkodzić innym. Tak więc nie można mieć o wszystkich egipskich kapłanach wyobrażenia jako o sprawiedliwych i prawych, gdyż był czas, kiedy rządni władzy i bogactw osłabili oraz zniszczyli władzę faraona (patrz Herhor).
Komputerowa rekonstrukcja fasady świątyni w Luksorze.
Na ścianach świątyń często można zobaczyć sceny triumfu faraona nad wrogami i o ile wiele z takich scen przedstawia prawdziwe sytuacje, a inskrypcje mówią o wojnach, które rzeczywiście się odbyły, tak również istnieją tego typu przedstawienia z czasów pokoju. Dlaczego? Takie sceny miały odstraszać siły nieczyste od świątyń, a co za tym idzie całego kraju, gdyż te były jego ośrodkami energetycznymi. Całość miała pomagać zachować porządek Maat. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.
Scena triumfu faraona w świątyni w Karnaku.
Świątynia solarna w Abu Gurab.
Rekonstrukcja oraz stan obecny.
W świątyni Ramzesa II w Abu Simbel dwa razy do roku światło słońca oświetlało posągi faraona oraz Amona, Re i Ptaha dnia 19 lutego i 21 października. Po przeniesieniu świątyni w latach 60-tych zjawisko to przesunęło się o jeden dzień do przodu.
Świątynia Ramzesa II w Abu Simbel.
Świątynia Amona w Karnaku zajmuje powierzchnie ponad 100 hektarów. Prawdopodobnie jest największym obiektem kultu na świecie. Dla porównania Watykan zajmuję 44 hektary.
Wejście do świątyni Amona w Karnaku.
Świątynia Hatszepsut w Del el-Bahari została zrekonstruowana przez polskich archeologów. Prace rekonstrukcyjne zostały rozpoczęte w 1961 i trwają do dzisiejszego dnia. W 2002 roku świątynie udostępniono dla turystów. Podczas prac polscy badacze szukając rozrzuconych bloków odnaleźli również świątynie Totmesa III.
Świątynia grobowa Hatszepsut.
czwartek, 9 sierpnia 2018
Książka: "Symbole Egiptu" - Heike Owusu
Książkę Symbole Egiptu autorstwa Heike Owusu kupiłem jakiś czas temu w antykwariacie razem z kilkoma innymi książkami o Starożytnym Egipcie. Już zaczynając ją przeglądać w domu po powrocie z książkowych zakupów doznałem srogiego rozczarowania.Trochę ją czytając (nie przeczytałem jej od deski do deski, gdyż po prostu szkoda było mi na nią czasu) doznałem wrażenia, jakby autor nie do końca był w temacie, zaś samą książkę napisał chcąc na szybko zarobić lub jakby ktoś zlecił mu jej napisanie, a on sam był całkowitym laikiem w sprawach związanych ze Starożytnym Egiptem.
Rysunki w książce są bardzo marne. Czasami można wręcz odnieść wrażenie, że malowało je dziecko, albo ktoś komu się bardzo nie chciało tego robić lub rysował długopisem na kolanie. Przykładem mogą być zamieszczone fotografie, na których widać Sachmet, która Sachmet w ogóle nie przypomina (jak już to barana, a nie lwa) czy rysunek do opisu berła Ptaha, gdzie samo berło jest narysowane niedokładnie i niepoprawnie. W tym miejscu ktoś może mi zarzucić, iż czepiam się szczegółów, ale uważam, że po pierwsze o ile można byłoby zrozumieć jeden błąd tego typu, to nie całą książkę. Po drugie, publikacja która ma nieść za sobą jakieś treści edukacyjne czy naukowe w żadnym wypadku nie powinna tak wyglądać.
Sachmet książkowa vs prawdziwa.
Ale i tak gwoździem programu jest opis królowej Hatszepsut, który mówi nam, iż jest ona symbolem obojnactwa oraz Kleopatra, która wygląda jak siostra Kopciuszka z filmu animowanego Shrek. A ta pięknem nie grzeszy.
Kliknij aby powiększyć.
Szczerze powiedziawszy sam nie wiem, co z nią zrobić. Z jednej strony nie chcę tego trzymać, a z drugiej nie chcę również nikomu tego (sprze)dawać, bo uczyniłbym takiej osobie tylko szkodę, tym bardziej, jeżeli jest zainteresowana Starożytnym Egiptem. A książki nie zniszczę, gdyż uważam, iż to barbarzyństwo.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany tą tematyką to polecam Słownik cywilizacji egipskiej, którego autorem jest Guy Racher, bądź Mity i symbole Starożytnego Egiptu autorstwa Andrzeja Niwińskiego, zamiast opisywanego powyżej gniotu. W przyszłości napiszę również o wspominanych pozycjach.
niedziela, 5 sierpnia 2018
Najstarszy Egipski warsztat odnaleziony w Asuanie
Kilka dni temu w pobliżu świątyni Kom Ombo
w Asuanie w Górnym Egipcie odkryto ponad 4 400-letni warsztat
garncarski. Odnaleziono go przypadkiem przy pracach konserwatorskich
prowadzonych przy tamtejszej świątyni. To najstarszy staroegipski warsztat jaki
kiedykolwiek odkryto, pochodzi on z okresu IV dynastii, czyli między
2613 a 2494 p.n.e. Znaleziono go na obszarze między Muzeum Krokodyli a
brzegiem Nilu.
Struktura ma półokrągłe otwory o różnych rozmiarach i zawiera kilka cylindrycznych bloków kamiennych stosowanych do topienia i mieszania gliny. Znaleziono również koło do produkcji ceramiki oraz podstawę obrotową z wapienia.
"Odkrycie jest ważne i rzadkie", powiedział Mostafa Waziri, sekretarz generalny Najwyższej Rady Starożytności, zaznaczając, że jest to najstarszy warsztat jaki kiedykolwiek znaleziono w kraju.
Waziri wyjaśnia, że odkrycie daje wgląd w codzienne życie starożytnych Egipcjan, a także rozwój przemysłu garncarskiego i rzemiosła w różnych okresach w dziejach Egiptu.
Struktura ma półokrągłe otwory o różnych rozmiarach i zawiera kilka cylindrycznych bloków kamiennych stosowanych do topienia i mieszania gliny. Znaleziono również koło do produkcji ceramiki oraz podstawę obrotową z wapienia.
"Odkrycie jest ważne i rzadkie", powiedział Mostafa Waziri, sekretarz generalny Najwyższej Rady Starożytności, zaznaczając, że jest to najstarszy warsztat jaki kiedykolwiek znaleziono w kraju.
Waziri wyjaśnia, że odkrycie daje wgląd w codzienne życie starożytnych Egipcjan, a także rozwój przemysłu garncarskiego i rzemiosła w różnych okresach w dziejach Egiptu.
Świątynia w Kom Ombo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































