Zapraszam serdecznie wszystkich czytelników bloga na prezentacje "Rola kobiet w
Starożytnym Egipcie" dnia 8 marca 2019 roku, o godzinie 17:00 w Muzeum Ziemi Bieckiej w Bieczu (woj. małopolskie). Prezentację poprowadzę osobiście.
Opowiem o pozycji społecznej kobiet w Kemet, oraz przybliżę sylwetki najciekawszych egipskich kobiet.
Po mojej prezentacji odbędzie się koncert harfowy Edyty Poznańskiej.
Muzyka oraz taniec odgrywały w Kemet bardzo znaczącą rolę. Poza oczywistą funkcją rozrywkową, służyły również w czynnościach kultowych. Starożytni Egipcjanie wierzyli również, iż muzyka oraz taniec posiadają właściwości magiczne - miały one wzmacniać moce dobroczynne i usuwać to, co negatywne.
Przedstawienie muzykantek na ścianie grobowca skryby Nachta w Guma z okresu Nowego Państwa.
Muzyka towarzyszyła Starożytnym Egipcjanom już od Okresu Predynastycznego i przez cały okres trwania Cywilizacji Egipskiej była wszechobecna praktycznie wszędzie - od chłopskich fujarek mających umilić pracę w polu, przez zespoły muzyczne uświetniające przyjęcia dostojników, aż po harfistów w świątyniach.
Kościany flet z Okresu Predynastycznego.
Najstarsze przedstawienia zespołów muzycznych pochodzą z czasów IV dynastii z okresu Starego Państwa. Wtedy jednak były one złożone głównie z mężczyzn, dopiero z czasem zaczęły powstawać zespoły mieszane i kobiece. Natomiast zespoły taneczne nigdy nie były mieszane; zawsze składały się wyłącznie z kobiet, lub wyłącznie z mężczyzn. Bardzo dużą popularnością cieszyły się zespoły, w których znajdowały się karły, gdyż były one kojarzone z bogiem Besem, patronem m.in. śpiewu, tańca i wesela.
Figurka boga Besa tańczącego i grającego na tamburynie.
Starożytni Egipcjanie znali i używali wszystkie prawie typy instrumentów: chordofony (strunowe), aerofony (dęte), idiofony (perkusyjne) oraz membranofony (bębny).
Wiele z instrumentów miało swoje konkretne przeznaczenie, np. sistrum, instrument kojarzony z boginiami Hathor i Bastet był instrumentem używanym głównie w świątyniach i podczas obchodów świąt religijnych. Wierzono, iż dźwięki sistrum potrafią również odpędzić złe moce. W świątyniach sistrum często towarzyszyła harfa. Na ucztach i świętach państwowych grano zazwyczaj na lutniach, fletach, tamburynach, bębnach, klaskankach i lirach (które w większej mierze były produktem importowanym z Sumeru i początkowo grały na nich tylko kobiety). Trąbek używano często do celów wojskowych, natomiast bębny nadawały rytm wiosłowania wioślarzom oraz kapłanom niosącym barkę z posągiem boga podczas procesji.
Muzykantki, malowidło z grobowca wezyra Rechmirego w Tebach Zachodnich. Nowe Państwo.
Najpowszechniej używanym instrumentem był flet. W Kemet używano jego trzy rodzaje: flet długi, krótki poziomy, oraz podwójny, który powstał z połączenia dwóch poprzednich.
Kolejnym popularnym instrumentem było wcześniej wspomniane sistrum. Instrument ten ma prawdopodobnie związek z mającym korzenie jeszcze w prehistorii rytuałem rytmicznego potrząsania gałązkami trzciny, powodujący szelest mający na celu otworzyć serce dla bogini. Egipcjanie widzieli związek między dźwiękami szeleszczącej trzciny i odgłosami sistrum.
Starożytne egipskie sistra. Wszystkie są ozdobione wizerunkiem bogini Hathor.
Na numerze 2 i 4 możemy zobaczyć również Ureusze.
Na numerze 3 także przedstawienia Bastet i Besa.
Numer 3 i 4 prawdopodobnie miały drewniane korale, dlatego się nie zachowały.
Co ciekawe, od Starożytnych Egipcjan sistrum zaadaptowali Nubijczycy, a od nich inni czarnoskórzy mieszkańcy Afryki, przez których sistrum (chociaż w znacznie bardziej prymitywnej formie) jest używane do dnia dzisiejszego.
Współczesne afrykańskie sistra z patyków i kapsli.
Po flecie i sistrum, stosunkowo łatwych w wykonaniu, tanich i ogólnodostępnych, najpopularniejszym instrumentem od czasów Starego Państwa do końca trwania Cywilizacji Egipskiej była harfa. Na przestrzeni wieków zmieniała się i ewoluowała od harf średniej wielkości o 6-7 strunach, do wielkich harf o 20-22 strunach.
Starożytne egipskie harfy (w obu nie zachowały się wszystkie struny). Nowe Państwo.
Ślepy harfista, malowidło z grobowca skryby Nacht'a. Nowe Państwo.
Taniec towarzyszył ludzkości od zawsze. W Egipcie pierwsze przedstawienia tańczących ludzi odnajdujemy już w prehistorycznej kulturze archeologicznej Nagada I. Z tego okresu pochodzą terakotowe przedstawienia tańczących kobiet z rękoma uniesionymi do góry. Podobne przedstawienia, tym razem na ceramice, pochodzą z okresu Nagada II.
Po lewej: Terakotowa figurka tańczącej kobiety. Nagada I.
Po prawej: Waza z przedstawieniami tańczących kobiet. Nagada II.
Mieszkańcy Kemet przez taniec wyrażali radość. Grupy tancerzy mogły zarabiać przy praktycznie każdej okazji. Tańczono podczas świąt państwowych i religijnych, przy codziennych rytuałach w większych świątyniach, na ucztach, a czasami nawet na pogrzebach. Wierzono również, że zwierzęta także potrafią tańczyć, np. pawiany tańczyły witając wschód słońca.
Przedstawienie tancerek i harfistek w grobowcu wezyra Meref-nebefa w Sakkarze. Stare Państwo.
Każdy rodzaj tańca miał swoją nazwę: iba - był to dostojny kroczony taniec sakralny w rytm muzyki; widnieje już na przedstawieniach ze Starego Państwa. Tańczyli go zarówno mężczyźni, jak i kobiety. ruti -biegany taniec, po raz pierwszy wzmianka o nim pojawia się w "Tekstach Piramid". hebi - akrobatyczny taniec wykonywany głównie przez kobiety. Pierwsze jego znane przedstawienia pochodzą z początków Nowego Państwa. muu - taniec wykonywany w czasie obrzędów pogrzebowych. Najstarsze wzmianki o tym tańcu pochodzą z początków Starego Państwa. Prawdopodobnie tańczyli go tylko mężczyźni. Tancerze mieli na głowach charakterystyczne trzcinowe czapki, przypominające białą koronę Górnego Egiptu. Ruchy tego tańca były ściśle określone. Tancerze poruszali się rytmicznie klaszcząc w dłonie i bijąc się w piersi. Czasami przystawali kładąc ręce na udach i potrząsając głowami. Możliwe, że ich nakrycia głowy wydawały wtedy podobny szelest do tego, który miało naśladować sistrum. Sam taniec miał wyrazić żal po stracie zmarłego oraz prośbę skierowaną do bogów o przyjęcie zmarłego na Pola Trzcin. Prawdopodobnie wywodził się on jeszcze z obrzędów prehistorycznych. czeref - był tańczony w parach. Tancerze wykonywali określone figury trzymając się za ręce i odsuwając się od siebie. Pierwsze przedstawienia tego tańca pochodzą z okresu Starego Państwa. keskes - żywiołowy, spontaniczny i rytmiczny taniec pochodzący z Nubii. Osoby go tańczące zazwyczaj były odziane w tradycyjne stroje nubijskie, bardzo różne od egipskich.
Taniec muu w charakterystycznych trzcinowych czapkach.
Starożytni Egipcjanie uważali również, że taniec i śpiew są niezwykle miłe bóstwom. Najczęściej tańczono dla Hathor, Bastet oraz Besa z racji tego, iż to oni patronowali owym czynnościom oraz byli patronami rzeczy radosnych. Na ścianie świątyni w Denderze zachowała się jedna z pieśni do Hathor: Muzykujemy dla Ciebie, Hathor. Tańczymy dla Twego majestatu, Hathor. (...) Jesteś Władczynią radości, Panią tańca (...) Władczynią korowodu, (...) Panią skoków. Jesteś Władczynią wieńca, Panią tańca (...) Radujemy się przed Tobą, muzykujemy dla Ciebie. Twoje serce wykrzykuje z radości, widząc nasze czyny.*
Bogini Hathor, malowidło z grobowca królowej Nefretari. Nowe Państwo.
Znany jest również Hymn do bogini Bastet: O Bastet, umiłowana Bogini, Pani pomyślności i szczordości, córo Boga Słońca wytęp zło udręczające nasze dusze, tak jak zwalczasz węża Apopisa.
Z Twym niezwykłym sprytem ostrzegaj nas przed posunięciami wszystkich, którzy dopuszczają się okrucieństw i strzeż przed nimi Twe potomstwo, Dzieci Światłości.
Obdarz nas radością z Twej pieśni i tańca i ochraniaj nas w miejscach odosobnionych, przez które musimy kroczyć.**
Wykonana z brązu figurka bogini Bastet dzierżącej w dłoni sistrum. Epoka Późna.
Jednak czym byłoby mówienie o muzyce bez jej posłuchania? Poniżej znajduje się kilka rekonstrukcji starożytnych egipskich utworów.
Pieśń miłosna w wykonaniu Petera Pringle.
(Podmiot liryczny zwraca się do ukochanej "siostro". Nie jest ona jego biologiczną siostrą, w Starożytnym Egipcie "siostrą" nazywano kobiety, które się kochało, na różny sposób)
Hymn do Ozyrysa w wykonaniu Michaela Levy.
Zbiór różnych pieśni oraz utworów instrumentalnych zrekonstruowanych z inicjatywy Michaela Athertona.
Zainteresowanym polecam również sprawdzić kanały, z których pochodzą utwory, gdyż jest tam więcej historycznej muzyki, nie tylko Egipskiej.
Sistrum z wizerunkiem Bastet z Okresu Ptolemejskiego.
* - tłumaczenie z czasopisma Egipt - Tajemnice Starożytnych cywilizacji nr.8
** - tłumaczenie wykonała Duana na podstawie tłumaczenia angielskiego oraz francuskiego z języka staroegipskiego. Kopiowanie niekomercyjne zezwolono, z uznaniem autorstwa oraz źródła.
*** - na wszystkie zdjęcia można kliknąć, aby je powiększyć.
Cztery lata temu w Deir El-Medina, niedaleko dzisiejszego Luksoru, odkryto mumię wytatuowanej kobiety mającą ponad 3000 lat. Dzięki przeprowadzonym ostatnio badaniom okazuje się, iż owa kobieta należała do egipskich elit; mogła być wysokiej rangi urzędniczką państwową.
Mostafa Waziri, sekretarz generalny Najwyższej Rady Starożytności twierdzi, że odkrycie jest ważne, ponieważ jest to jeden z niewielu przykładów tatuażu w Starożytnym Egipcie. Waziri
powiedział również, że poprzednie tatuaże znalezione na mumiach były tylko liniami lub kropkami, a nie przedstawiały całych scen podobnych do tych na odkrytej mumii. Poza tym poprzednie ciała posiadały zazwyczaj pojedynczy tatuaż. Mumia ma 30 tatuaży przedstawiających m.in. dzikiego byka, auri grzywiastą, kwiat lotosu, kobrę, pawiana i oko Udjat (oko Horusa). Zostały zrobione na ramionach, plecach i szyi mumii.
Naukowcy twierdzą, że styl owych tatuaży potwierdza fakt, że kobieta należała do elit. Badania ujawniły,
że duża liczba tatuaży na ciele mogła być przeznaczona do
sygnalizowania prestiżu lub wskazania na ważną rolę religijną.
Badania przeprowadzone za pomocą najnowocześniejszych technik i zdjęć rentgenowskich oraz badania naukowe i
archeologiczne przeprowadzone na mumii wykazały, że należy ona do
kobiety w wieku od 25 do 34 lat, która żyła pomiędzy 1300 a 1070 rokiem przed naszą erą.
Owa mumia, odkryta przez misję z Francuskiego Instytutu Orientalistycznego w 2014 roku, jest obecnie przechowywana w starożytnym grobowcu oznaczonym numerem TT291 w Luksorze. Dzięki temu można ją przechowywać w środowisku podobnym do tego, w którym pochowano ją przez trzema tysiącami lat.W przyszłości zostanie przeprowadzonych więcej badań w celu ujawnienia imienia i dokładnej pozycji społecznej wytatuowanej mumii.
Fajansowa misa z przedstawieniem muzykantki z wytatuowanym wizerunkiem boga Besa na udzie.
Grobowiec TT291 w którym obecnie jest przechowywana wytatuowana mumia.
(bez spojlerów) Kiedy jakieś dwa lata temu przeczytałem historię królowej Ahhotep I w jednym z opracowań naukowych, przez dłuższy czas nie mogłem wyjść z zachwytu i podziwu nad tą wspaniałą postacią oraz jej śmiałymi dokonaniami. Pamiętam, iż pomyślałem wtedy: Dlaczego jeszcze nikt o niej nie napisał powieści? Przecież to materiał wręcz idealny! Nawet szukałem w internecie informacji na temat owej królowej czy zdjęć jej wyposażenia grobowego, jednak na nic nie natrafiłem. Okazało się, iż to za sprawą tego, że w opracowaniu naukowym jej imię przetłumaczono jako Jah-hotep I. Oczywiście nie jest to błąd, często tłumaczenia staroegipskich imion i nazw własnych różnią się od siebie. Do tego dochodzą jeszcze nazwy greckie i mamy istny mętlik, ale na to już nic nie poradzimy.
Ahhotep I -główna bohaterka omawianej powieści.
Przechodząc do rzeczy: po jakimś czasie odkryłem, iż istnieje powieść o dokonaniach niesamowitej królowej Ahhotep I i nawet jest przetłumaczona na język polski. To trylogia Królowa Wolności autorstwa Christiana Jacq'a, na którą kolejno składają się trzy tomy Imperium Mroku, Wojna Koron oraz Ognisty Miecz.
Książka wydana przed Noir Sur Blanc, jedyne polskie wydanie.
Autor zabierze nas w czasy tzw. II okresu przejściowego, kiedy to Dolny Egipt znajdował się pod okupacją Imperium Hyksoskiego, które na ów czas było największym na świecie, zaś ich stolica w Awaris, w Delcie Nilu, była większa i bogatsza niż Babilon. Na kartach tej niesamowitej powieści poznamy tytułową Królowę Wolności, czyli Ahhotep I, która podejmie nierówną walkę ze znacznie potężniejszym od siebie najeźdźcą. Poznamy również jej męża Sekenere Walecznego, dwóch synów Kamose i Jahmose, słynnego starożytnego awanturnika Ahmose, syna Ebany w latach jego młodości, żołnierzy walczących o wolność, członków ruchu oporu, chłopów oraz kapłanów. Jednak autor nie pokazuje tylko jednej strony konfliktu. Poznamy także okrutnego imperatora Apofisa, jego prawą rękę, skarbnika Khamudiego oraz ich małżonki, admirała Jannasa dowodzącego armią hyksoską wybitnego stratega, Bryzę, siostrę imperatora oraz jej minojskiego kochanka artystę Minosa, morderczynię Aberie, a także hyksoskich oficerów i przeciwników Apofisa.
Poznajemy tutaj historię i kulturę tych dwóch nacji pod koniec tzw. II okresu przejściowego.
W trakcie czytania powieści możemy również odwiedzić Nubię, ojczyznę czarnych wojowników, oraz Kretę.
Jakiś czas temu pisałem o innym cyklu Christiana Jacq'a pt. Egipski sędzia. Ten, kto śledzi mojego bloga dokładnie wie, iż autor jest znanym i szanowanym egiptologiem, tak więc mamy tutaj obraz w pełni wiarygodny, przedstawiający prawdziwe postaci i wydarzenia historyczne, opatrzony na końcu bibliografią. Co prawda na karty powieści czasami wkrada się magia, jednak ma to swoje uzasadnienie. Dla lepszego zrozumienia podam przykłady, które nie są zbytnimi spojlerami: w pewnym momencie posąg Mut w świątyni potakuje kiwając głową - takie rzeczy opisywali już starożytni greccy historycy, którzy zawędrowali do Kemet - i jest to sztuczka, którą każdy z nas potrafi sobie wyjaśnić. Inny przykład: jakiegoś przedmiotu nie można dotknąć, gdyż ten parzy, przez co bohaterowie uważają, iż jest przeklęty - jest wiele substancji naturalnych które mogą spowodować coś takiego. Może jako ostatni przykład podam burzę, która nawiedziła Teby, będącą rzekomo gniewem boga Seta wywołanym przez imperatora Hyksosów; i tak też została przedstawiona w książce. Dlaczego? Ponieważ takie zapiski pozostawili nam Starożytni Egipcjanie, i dlatego autor umieścił to w taki sposób na kartach swojej książki.
Jak dla mnie jest to tylko dodatkowym plusem, gdyż możemy poznać wierzenia, obyczaje oraz stosunek starożytnych do pewnych zjawisk .
Wewnątrz 1 tomu znajduje się kilkustronicowa kolorowa wkładka z rysem historycznym, mapą oraz zdjęciami.
W mojej ogólnej ocenie książka zasługuje na 9/10. Dlaczego nie 10? Ponieważ autor delikatnie nagiął pewne fakty, dla zachowania płynności akcji. Jednak nie jest to coś, co powinno zniechęcić potencjalnego czytelnika, gdyż książka i tak ma bardzo dużą wartość jako powieść historyczna. Co do tłumaczenia też mam kilka zastrzeżeń, ale naprawdę niewielkich*.
Jeżeli chodzi o dostępność książki to jest dosyć ciężko. Czasami pojawia się na Allegro, w granicach 20-40zł za tom. Ja sam kompletowałem z Allegro czekając na okazję chyba 4 miesiące. Na serwisie taniaksiążka jest outlet 1 tomu, więc jeżeli komuś zależy to radzę się pośpieszyć. Mój kot usłyszał od chomika, że on też ma, wiecie o co chodzi. Zostają również oczywiście biblioteki**.
Dla tych, którzy nie boją się spojlerów*** lub nie chce im się szukać książki, bądź nie lubią czytać książek - niedługo na moim blogu również opiszę historię królowej Ahhotep I i jej walki o wolność.
A tymczasem życzę owocnych poszukiwań książki i miłej lektury. Pozdrawiam!
* - są to uproszczenia jak np.: Gdzie jest "bransolety łucznicze" powinno być "karwasze". Jest "Faraon jest w niebie" powinno być "Faraon jest na Polach Trzcin/Polach Jaru/w Krainie Ozyrysa". Jest "gubernator Emheb" powinno być "nomarcha Emheb". Wydaje mi się, że te zabiegi zostały wprowadzone przez tłumaczkę, aby czytelnik niezaznajomiony z kulturą staroegipską lepiej zrozumiał o co chodzi, więc się nie czepiam. ** - o ile biblioteki będą ją oczywiście mieć. Sam posiadam dwa tomy, które zostały wycofane z obiegu bibliotecznego. Przypuszczam, że to zapewne przez małe zainteresowanie powieścią. Tutaj również chciałbym zwrócić się do pracowników biblioteki w Polkowicach, z której moje egzemplarze zostały wycofane. Jeżeli to czytacie to napiszcie mi, dlaczego tak barbarzyńsko tratujecie książki? Przybiliście pieczątkę, żeby czytelnik szanował książkę, a sami traktujecie okładkę metalowymi zszywkami. Są inne, mniej inwazyjne sposoby przymocowania okładki ochronnej czy karteczki z terminem zwrotu. Ja, człowiek z wykształceniem średnim to wiem, a Wy, po studiach bibliotekoznawczych, nie wiecie? *** - Cóż, sam jestem przeciwnikiem spojlerów, ale czytając książkę, jak już na początku zaznaczyłem, miałem ją zespojlerowaną przez lit. naukową, jednak to nie zakłóciło niezwykłych doznań, jakie omawiane powyżej dzieło za sobą niosło.
W historii starożytnej mnóstwo jest zapomnianych historii,
które mogłyby stanowić materiał na dobry film lub fascynującą powieść. Dzisiaj
przybliżę jedną z nich, która przedstawia dzieje zapomnianej faraona-kobiety Nitokris.
Jednak, aby lepiej zrozumieć tą historię, należy cofnąć się do panowania jej
teścia, Pepiego II.
Po lewej: Pepi II jako dziecko na kolanach Anchnesmerire II.
Po prawej: Stella ukazująca Pepiego II w towarzystwie boga słońca Re.
Około roku 2279 p.n.e. na tron wstępuję Pepi II, mający
wtedy zaledwie 6 lat. Faktyczną władzę w imieniu chłopca sprawuje jego matka
Anchnesmerire II. Nawet po osiągnięciu pełnoletności przez faraona
królowa-matka cały czas steruję państwem ze względu na nieudolność oraz słabość
charakteru syna, przez co pierwsza połowa rządów była pomyślna i spokojna.
Jednak Anchnesmerire II nie była przygotowana do rządzenia państwem i pomimo
jej wysiłków nomarchowie (zarządcy nomów, jednostek administracyjnych) rośli w
siłę, przez co zmniejszał się autorytet faraona. Po śmierci królowej-matki
arystokraci uniezależnili się jeszcze bardziej, co skutkowało uciskiem ludności
pracującej. Pepi II zmarł po 94 latach panowania, co czyni go najdłużej
panującym władcą w historii świata, jednak pozostawił po sobie kraj bliski
ruiny.
Po śmierci Pepiego II na tron wstąpił jego syn Merenre II.
Odziedziczył kraj, w którym panował chaos oraz niepokoje społeczne, zaś dawna
scentralizowana władza nie istniała. Nomarchowie przez wyzysk ludności urośli
prawie do rangi lokalnych książąt, do tego niektórzy prowadzili między sobą
walki. Pomimo starań Merenre, nie udało mu się doprowadzić kraju do porządku.
Rządził zaledwie rok, po czym został zamordowany przez nomarchów, którzy aby
zachować pozory władzy posadzili na tronie jego żonę Nitokris.
Do naszych czasów nie przetrwał żaden wizerunek Nitokris,
jednak ze źródeł starożytnych wiemy, iż była ona piękną kobietą o blond włosach
oraz różowej cerze, przez co zyskała przydomek Radopis (star.eg. różowolica).
Można się domyślać, iż to właśnie dlatego nomarchowie nie przypuszczali, że
będzie ona znacznie bardziej niebezpiecznym przeciwnikiem niż jej mąż.
Współczesny art.
O życiu i panowaniu Nitokris wiemy głównie dzięki
starożytnym egipskim oraz greckim historykom. Podczas swego panowania zwalczała
uzurpatorów chcących przejąć władzę królewską oraz próbowała postawić rozbity
kraj na nogi. Jeden ze starożytnych tekstów, cytowany w dziele Euzebiusza z
Cezarei, tak o niej mówi: „Niewiasta imieniem
Nitokris wtedy panowała; więcej miała odwagi niż mężowie jej czasów, i była
najpiękniejsza ze wszystkich kobiet. Włos miała jasny i cerę różaną. Mówi się
iż to ona zbudowała Trzecią Piramidę”. Owa „Trzecia Piramida” to piramida
Mykerinosa w Gizie. Nie odnaleziono tam żadnego śladu Nitokris, jednak badania
wykazują, że była ona odnawiana w czasie jej panowania, co tłumaczy
przypisywanie jej wzniesienia tego pomnika, które było niemożliwe w czasach jej
panowania. Podania mówią również iż miała zostać pochowana w wielkim sarkofagu
z niebieskiego granitu.
Piramida Mykerinosa w Gizie.
Jednak państwo było zbyt rozbite, aby ktokolwiek mógł nad
nim zapanować. Po około dwunastu latach panowania Nitokris postanowiła zemścić
się na mordercach swojego męża, z którymi już nie można było wygrać w inny
sposób. Zbudowała wielką podziemną salę, do której zaprosiła wszystkich winnych
śmierci Merenre II, aby uczcić ich zwycięstwo. Kiedy tamci byli zajęci
ucztowaniem i piciem ona sama wymknęła się z sali, po czym nakazała sługom
otworzyć śluzy topiąc wszystkich swoich świętujących wrogów. Sama nie chcąc
odpowiedzieć za to, co uczyniła, popełniła samobójstwo zamykając się w komnacie
pełnej żaru i dusząc się w dymie.
Grobowiec nomarchy z omawianego okresu. Zniszczony przez pierwszych chrześcijan.
Wraz ze śmiercią faraona Nitokris kończy się okres zwany
Starym Państwem, pełen chwały i dobrobytu czas budowniczych piramid. Nastaje
Pierwszy Okres Przejściowy, czas mroku, wojen oraz głodu. Dochodzi do
pomniejszych wojen domowych, Nil nie wylewa, dodatkowo tą sytuację wykorzystują
plemiona Beduinów z Pustyni Libijskiej oraz murzynów z Nubii, aby najechać
Egipt, zaś w niektórych nomach uciśnieni chłopi mordują szlachtę. Oczywiście za
ten stan rzeczy nie można obwiniać Nitokris.
Warto również wspomnieć że po śmierci Nitokris na tronie posadzono dziecko imieniem Neferka. Prawdopodobnie potomka Merenre II i Nitokris, jednak nie jest to pewne. Jego władza trwała prawdopodobnie niespełna rok, zaś jedyną wzmiankę na jego temat można znaleźć w Papirusie Turyńskim.
"Uczta u Nitokris" M. Roger, 1850
Grobowiec Merenre II oraz Nitokris nie zostały odnalezione.
Możliwe, że ich grobowce oraz mumie zostały bezpowrotnie zniszczone jeszcze w
Starożytności. Jednak sama królowa zapisała się na zawsze w świadomości
starożytnych Egipcjan i Greków. Przez wiele wieków do dnia dzisiejszego
przetrwała tradycja, iż spacerując w pobliżu piramidy Mykerinosa można dostrzec
w ostatnich promieniach słońca tańczącą kobietę. Ta kobieta to duch Nitokris
strzegący monumentu. Wedle tradycji ten, kto nie oprze się urokowi zjawy popada
w szaleństwo.
Na koniec warto wspomnieć, iż Nitokris przez swój przydomek
Radopis jest kojarzona z inną legendarną kobietą o tym imieniu. Owa Radopis
jest bohaterką legendy, którą wszyscy znamy, czy to z książek z dzieciństwa czy
bajki Disneya. A oto oryginalna wersja tej opowieści: Pewnego dnia piękna młoda
dziewczyna o blond włosach i różowej cerze kąpała się w Nilu, kiedy nadleciał
sokół i porwał jeden z jej sandałów. Ptak poleciał aż do Memfis, gdzie
rezydował faraon Psametyk, i upuścił sandałek na kolana władcy. Faraon
zachwycony wyobrażeniem jak delikatna i wytworna musi być stopa, którą obuwał sandał
zarządził poszukiwania w całym królestwie. Poszukiwania zostały rychło
zakończone, a król bez pamięci zakochał się w protoplastce naszego Kopciuszka.
Po śmierci Radopis miała dostąpić zaszczytu spoczęcia w królewskiej piramidzie.
Oczywiście opowieść o Radopis i Psametyku to tylko starożytna baśń. Obie te
kobiety: Nitokris i Radopis były często przez Greków przedstawiane mylnie jako
kurtyzany. A to za sprawą tego, iż w starożytnej Grecji istniał obyczaj, aby
prostytutki farbowały włosy na blond.
Dnia 2 lutego 1925 roku misja archeologiczna Uniwersytetu Harvarda i Muzeum Sztuk Pięknych w Bostonie kierowana przez George'a Reisnera, amerykańskiego archeologa, dokonała przypadkowego odkrycia na płaskowyżu Giza, u stóp Piramidy Cheopsa.
Arabski fotograf Ahmed Said pracujący z misją z braku lepszego zajęcia został wysłany, aby zrobić kilka zdjęć małym piramidom satelitarnym. Kiedy rozstawiał trójnóg swego aparatu, jedna z nóżek zapadła się w jakieś wgłębienie przewracając aparat fotograficzny. Jak się okazało stało się tak, ponieważ fotograf nie postawił go, jak się mu zdawało na kamieniu, lecz na gipsowym podłożu idealnie imitującym skałę. Mężczyzna szybko wezwał amerykańskich naukowców.
<- Trumna królowej Hetepheres I
Po odsłonięciu warstwy gipsu oczom badaczy ukazały się nietknięte od
starożytności wapienne bloki zasłaniające wejście do szybu grobowego.
Wejście do grobowca w kolejnych fazach prac wykopaliskowych.
Odsłonięcie szybu mającego 30 metrów głębokości zajęło kilka tygodni, podczas których napięcie cały czas rosło, gdyż naukowcy byli już pewni, iż mają do czynienia z nienaruszonym grobowcem. Wreszcie badacze dotarli do niszy, w której znajdowała się głowa oraz nogi byka. Była to ofiara, dzięki której osoba pochowana w grobowcu miała nie być głodna w czasie wędrówki w zaświaty.
Wreszcie 8 marca 1925 roku otwarto komorę grobową. Archeologom ukazał się widok mnóstwa przedmiotów rozrzuconych po całym pomieszczeniu. Znajdowały się tam: alabastrowy sarkofag, a w nim drewniana malowana trumna, ponadto znaleziono złotą zastawę stołową, łoże, baldachim oraz krzesła obite złotą blachą, skrzynię na biżuterię, srebrne bransolety wysadzane kamieniami, zagłówek, naczynia z miedzi oraz kamienia, urny kanopskie z wnętrznościami zmarłej, i w końcu wspaniałą lektykę. Wszystkie te przedmioty były dowodem na niezwykły kunszt rzemieślników z czasów Starego Państwa.
Wyposażenie z grobowca Hetepheres I
Niestety, znaczna część z tych przedmiotów nie przetrwała próby czasu, przez co musiały zostać długotrwałemu procesowi renowacji. Obecnie wszystkie są wystawione w Muzeum Egipskim w Kairze. Na wielu z tych przedmiotów widniało imię Hetepheres, co znaczy "Faraon jest pełnią dzięki Niej". Była to żona Snofru, największego z budowniczych piramid, oraz matka Cheopsa, budowniczego Wielkiej Piramidy w Gizie.
Alabastrowy sarkofag królowej Hetepheres I, na którym leżą szczątki baldachimu.
Sama wspomniana wcześniej lektyka miała również znaczenie symboliczne, gdyż jednem z tytułów królowej brzmiał "Wielka, która jest Lektyką". Oznaczało to, iż Hetepheres I była podporą dla swego męża i syna w trudach sprawowania władzy.
Należy też powiedzieć, iż większość z tych rzeczy królowa za życia nigdy nie używała. Były one przeznaczone do zabrania w zaświaty, gdzie mogła się nimi cieszyć po wieczność.
Eksploracja grobowca zajęła sporo czasu, sporządzono przy niej ok. 1500 stron notatek, oraz wykonano 1700 fotografii. Dopiero 3 lutego 1927 roku otworzono sarkofag, jednak badaczy spotkało srogie rozczarowanie. Pomimo całego wyposażenia grobu oraz urn kanopskich z wnętrznościami zmarłej wyjętymi podczas mumifikacji, trumna była pusta.
Drewniana złocona skrzynia z srebrnymi bransoletami.
Nie wiadomo, jaka była przyczyna owego stanu rzeczy, jednak istnieje kilka teorii. Reisner, odkrywca grobowca sugeruje, iż królowa przeżywszy męża była pochowana pierwotnie w piramidzie w Dahszur, jednak jej grobowiec został obrabowany niedługo po pogrzebie. Przy tym rabusie mogli zniszczyć ciało, szukając kosztowności. Kapłani myśląc o smutku lub gniewie jej syna nie donieśli mu o zniszczeniu mumii. Wtedy Cheops nakazał stworzyć dla swojej matki zakamuflowany grób, nie będą świadomym tego, iż jej ciało nigdy tam nie spocznie.
Kamienne naczynia z omawianego grobowca.
Inna teoria zakłada, iż owy grobowiec był tylko symboliczny, a ciało Hetepheres w czasie jego budowy cały czas spoczywało w piramidzie w Dahszur bądź w innym, nie odkrytym do tej pory miejscu. Praktyka dwóch grobowców była dosyć powszechna, jednak wśród faraonów, a nie ich żon.
Ostatnia z teorii zakłada, iż był to grobowiec zastępczy do czasu ukończenia piramidy.
Przedmioty i fragmenty mebli na podłodze grobowca.